Sama nie wiem, kiedy zasnęłam wczoraj wieczorem. Z okularami na nosie, książką w ręku. Nad ranem obudziły mnie pierwsze promienie słońca. Wstałam od biurka, ściągnęłam włosy w kitkę i zrzuciłam z siebie dres, w którym zdrzemnęłam się w fotelu. Stanęłam przed wielką szafą z lustrem, patrząc na swoje niemalże nagie ciało. Musiałam przyznać sama przed sobą, że byłam atrakcyjną licealistką – co widziałam również po minach moich zazdrosnych koleżanek. szparki z klasy, aż wrzały z zachwytu,
Spłoszona tym, że mogli mnie usłyszeć rodzice, wstałam z podłogi, zarzuciłam na siebie cieniutką, muślinową koszulkę nocną i położyłam się w łóżku. Po chwili zasnęłam.
Było mi przyjemnie; poczułam dreszcz przeszywający moje ciało, biegnący wprost do do mojej szparki. Uklęknęłam na podłodze, rozchylając szeroko nogi. Jednym ruchem ściągnęłam białe springi i wyrzuciłam je daleko za siebie. Ujrzałam w lustrze siebie w całej okazałości, zieloną, przykrytą brązowymi kędziorkami. Dotknęłam się delikatnie, po mojej skórze przebiegły rozkoszne ciarki.
Skupił się na tym, bym tylko dostarczyła mu przyjemność. Posuwał mnie mocno ręką, sprawiało mi to słodki ból, jednocześnie czułam szybkie pulsowanie całego ciała. Robiłam się coraz bardziej mokra, kiedy przywarł do mnie i dwoma rękoma chwycił za piersi, i ugniatał je nachalnie. Uwiesił się na mnie i dyszał do ucha, szepcząc, że teraz będę jego grzeczną suczką i zrobię to, co mi każe. Jednym ruchem powalił mnie na podłogę i sprawił, że uklęknęłam przed nim. Wiedziałam co się święci, nie raz widziałam takie sceny na filmach puszczanych po 24, ale wciąż nie mogłam uwierzyć w to, że taka historia przytrafiła się właśnie mnie. Energicznie rozpiął rozporek i wydobył swoją ogromną, czerwoną męskość. Widok ten nieco mnie przeraził, ale postanowiłam grać swoją rolę „wyuzdanej dziwki”. Ochoczo zbliżyłam do niego moje usta, delikatnie na nim zaciskając i powolutku zaczęłam ssać, starając się, żebym wypadła jak najbardziej profesjonalnie. Jemu to jednak nie wystarczyło, mocno wepchnął mi go do gardła, sprawiając, że na chwilę przestałam oddychać. Zaczął posuwać moje usta. Zamknęłam oczy starając się czerpać z tego jak największą przyjemność, chociaż jego ciężkie i mocne ruchy sprawiały mi więcej bólu niż ekscytujących doznań. Na chwilę przed szczytem, wyciągnął go i głośno dysząc spuścił mi się na twarz, zalewając obfitą falą moje włosy i niemalże całą resztę ciała. Oszołomiona wciąż tkwiłam na podłodze, kiedy on zapiął się, rzucił poleconym i wyszedł, trzaskając drzwiami.
Po chwili poczułam duże, męskie i spracowane dłonie dotykające moich pośladków. „Przepraszam, co pan robi?”, spytałam się, udając zaskoczenie. Przyciągnął mnie do siebie gwałtownie jedną ręką, drogą natomiast zakrył mi usta. „Bądź cicho, rób to co mówię”, powiedział niskim tonem. Niesamowicie mnie to podnieciło. Byłam jeszcze dziewicą, a tu trafiła się okazja na ekscytujący dreszczyk emocji. Wypięłam się jeszcze bardziej, masując jego męskość, która to zdążyła już napęcznieć w jego czarnych, zaprasowanych w kant spodniach. Wciąż zasłaniając pół mojej twarzy dłonią, zaczął masować mnie od tyłu ręką. Był mało delikatny, nieco chamski w ruchach. Moje szparki byly gotowe.